''Bytom średniowieczny''

(wydany wespół z Instytutem Śląskim w Opolu), autorstwa J. Drabiny, J. Horwata, Z. Jedynaka,
Bytom 1985, ss. 278.

Akcja wydawania źródeł do dziejów Bytomia, której celowości nie trzeba, jak mniemamy, dowodzić, ma w naszym mieście stuletnią przeszło tradycję. Już w 1863 r. z polecenia ówczesnego magistratu bytomskiego Kronikę miasta Bytom opartą na nie publikowanych dotąd źródłach sporządził Franz Gramer, a w niej, w formie dodatku na 83 stronicach wydał 54 dokumenty dotyczące okresu od XIII do XVIII w., tłumaczone na język niemiecki w transkrypcji dziewiętnastowiecznej. Pół wieku później władze miejskie Bytomia zleciły doświadczonemu archiwiście z Archiwum Zamku Pszczyńskiego, drowi Ezechielowi Zivierowi, który wcześniej zinwentaryzował zasoby archiwum miejskiego w Bytomiu, opracowanie wydawnictwa źródłowego dokumentów dotyczących miasta, które ukazać się miało drukiem jako Urkundenbuch der Stadt Beuthen. Zivier pracę ukończył w 1924 r., na rok przed swoją śmiercią, przekazując maszynopis w dwóch egzemplarzach władzom miasta. Edycja nie doszła do skutku, a dwie teczki zawierające owoc jego pracy: dokumenty od najdawniejszych do końca XVII w. (łącznie 94 - łacińskie i niemieckie, w języku oryginału) zachowały się do dziś w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Katowicach Oddział w Bytomiu. Obecna edycja jest więc trzecią próbą zgromadzenia wszystkich dokumentów dotyczących Bytomia lub z Bytomiem związanych; wszystkich dokumentów, bo autorzy niniejszej edycji traktują ją jako pierwszy zaledwie tom wydawnictwa, które w całości objąć ma dokumenty do dziejów Bytomia z okresu prawie dziewięciuset lat istnienia miasta. Pisanie tu o wcześniejszych próbach w tym względzie nie ma jednak charakteru wyłącznie wspomnieniowego. Dwie bowiem wojny światowe tak znacznie przetrzebiły zbiory archiwalne bytomskie, że edycja Gramera i maszynopis Ziviera w niejednym wypadku są jedyną kopią dokumentów, której obaj oglądali, a które nie przetrwały próby czasu. Eksponujemy ten fakt tu na tym właśnie miejscu z chęci wyrażenia wdzięczności tamtym dwom miłośnikom historii miasta - z którym przecież nie przez urodzenie byli związani - za ogromny trud przeglądnięcia zasobów archiwów, nie tylko bytomskich, i ich odcyfrowanie bądź przetłumaczenie, a nawet odrysowanie pieczęci bądź ich opisanie, trud dzięki któremu nie tyko nasza praca była nieporównanie łatwiejsza, ale, co ważniejsze, publikacja w prezentowane źródła jest znacznie bogatsza. Niniejsza edycja obejmująca wieki średnie Bytomia (do schyłku 1492 r.) przygotowana została w oparciu o kwerendę w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Katowicach, Oddział w Bytomiu, Oddział w Gliwicach i Oddział w Cieszynie; Wojewódzkim Archiwum Państwowym we Wrocławiu, Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Krakowie, Bibliotece Czartoryskich w Krakowie, w Głównym Archiwum Państwowym (Ustrednim Akcja wydawania źródeł do dziejów Bytomia, której celowości nie trzeba, jak mniemamy, dowodzić, ma w naszym mieście stuletnią przeszło tradycję. Już w 1863 r. z polecenia ówczesnego magistratu bytomskiego Kronikę miasta Bytom opartą na nie publikowanych dotąd źródłach sporządził Franz Gramer, a w niej, w formie dodatku na 83 stronicach wydał 54 dokumenty dotyczące okresu od XIII do XVIII w., tłumaczone na język niemiecki w transkrypcji dziewiętnastowiecznej. Pół wieku później władze miejskie Bytomia zleciły doświadczonemu archiwiście z Archiwum Zamku Pszczyńskiego, drowi Ezechielowi Zivierowi, który wcześniej zinwentaryzował zasoby archiwum miejskiego w Bytomiu, opracowanie wydawnictwa źródłowego dokumentów dotyczących miasta, które ukazać się miało drukiem jako Urkundenbuch der Stadt Beuthen. Zivier pracę ukończył w 1924 r., na rok przed swoją śmiercią, przekazując maszynopis w dwóch egzemplarzach władzom miasta. Edycja nie doszła do skutku, a dwie teczki zawierające owoc jego pracy: dokumenty od najdawniejszych do końca XVII w. (łącznie 94 - łacińskie i niemieckie, w języku oryginału) zachowały się do dziś w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Katowicach Oddział w Bytomiu. Obecna edycja jest więc trzecią próbą zgromadzenia wszystkich dokumentów dotyczących Bytomia lub z Bytomiem związanych; wszystkich dokumentów, bo autorzy niniejszej edycji traktują ją jako pierwszy zaledwie tom wydawnictwa, które w całości objąć ma dokumenty do dziejów Bytomia z okresu prawie dziewięciuset lat istnienia miasta. Pisanie tu o wcześniejszych próbach w tym względzie nie ma jednak charakteru wyłącznie wspomnieniowego. Dwie bowiem wojny światowe tak znacznie przetrzebiły zbiory archiwalne bytomskie, że edycja Gramera i maszynopis Ziviera w niejednym wypadku są jedyną kopią dokumentów, której obaj oglądali, a które nie przetrwały próby czasu. Eksponujemy ten fakt tu na tym właśnie miejscu z chęci wyrażenia wdzięczności tamtym dwom miłośnikom historii miasta - z którym przecież nie przez urodzenie byli związani - za ogromny trud przeglądnięcia zasobów archiwów, nie tylko bytomskich, i ich odcyfrowanie bądź przetłumaczenie, a nawet odrysowanie pieczęci bądź ich opisanie; trud, dzięki któremu nie tyko nasza praca była nieporównanie łatwiejsza, ale, co ważniejsze, publikacja w prezentowane źródła jest znacznie bogatsza. Niniejsza edycja obejmująca wieki średnie Bytomia (do schyłku 1492 r.) przygotowana została w oparciu o kwerendę w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Katowicach, Oddział w Bytomiu, Oddział w Gliwicach i Oddział w Cieszynie; Wojewódzkim Archiwum Państwowym we Wrocławiu, Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Krakowie, Bibliotece Czartoryskich w Krakowie, w Głównym Archiwum Państwowym (Ustrednim Statnim Archive) w Pradze, w Bibliotece Państwowej (Statni Knihovne CSR), w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie i w Archiwum Parafii NMP w Bytomiu. Szczególnie liczne źródła na interesujący nas temat znajdują się w WAP we Wrocławiu. Zdecydowała o tym przede wszystkim przynależność bytomskiej prepozytury Św. Małgorzaty do wrocławskiego opactwa Św. Wincentego (Bytom w średniowieczu należał do diecezji krakowskiej). Najwięcej dokumentów znajdowało się dlatego w zespole: Opactwo Świętego Wincentego (Rep. 67); niestety, prawie wszystkie dokumenty od schyłku XIV do końca XV w. w czasie ostatniej wojny zaginęły i znane są nam jedynie z regestów. W zespole: Księstwo oleśnickie (Rep. 33) zachował się najstarszy kopiarz oleśnicki (sygn. 1A), a w nim 103 dokumenty z XIII-XIV w. dotyczące księstwa bytomskiego i kozielskiego. Nie od rzeczy będzie tu dodać, że w tymże zespole (sygn. E 73) znajdują się obszerne notatki dotyczące historii Bytomia, od XIV w. poczynając. Jest pewne, że nieznany autor opierając się na źródłach poczynił je w połowie XIX w., mając zamiar, być może, je opublikować. W zespole Rep. 135 (sygn. 90) znajduje się szczególnie dla naszej edycji przydatny dwutomowy kopiariusz, dzieło Mikołaja Liebentala, który co warte podkreślenia - przez kilka lat początkujących XIV wiek był prepozytem kościoła Św. Małgorzaty w Bytomiu. Zgromadzone zostały w nim także na około 50 kartach odpisy dokumentów tzw. dystryktu bytomskiego opactwa premonstratensów wrocławskich, dotyczących przede wszystkim uposażeń kościoła Św. Małgorzaty w Bytomiu.

W WAP w Katowicach Oddział w Bytomiu zachował się tylko jeden oryginał i jeden kopiariusz z 1716 r. zawierający uwierzytelnione przez magistrat opolski odpisy 21 dokumentów z lat 1323-1712. Archiwum Parafii NMP w Bytomiu posiada także jeden oryginał z interesującego nas okresu oraz kopiariusz z 1714 r. zawierający 17 odpisów dotyczących parafii Św. Małgorzaty. WAP w Katowicach Oddział w Cieszynie posiada dwa oryginały interesującej nas treści, natomiast Oddział w Gliwicach jeden. Wart wzmianki jest także szesnastowieczny kopiariusz zatytułowany Registrum Sancti Venceslai znajdujący się w Statni Knihovne CSR, zawierający mnóstwo ciekawych odpisów dokumentów dla dziejów naszego miasta ważnych, wśród nich także dokumentu lokacyjnego z 1254 r. Uznaliśmy za stosowne do sygnalizowanych wyżej archiwaliów dołączyć źródła typu narracyjnego, które uzupełniają i - co ważniejsze - komentują znane nam z dokumentów fakty. Tu na pierwszy plan swoją liczebnością wybijają się zapisy Jana Długosza. Niepodobna wszakże nie zauważyć, że źródła narracyjne stanowią wyraźną mniejszość wśród wszystkich zebranych przekazów źródłowych. Ograniczona objętość publikacji zmusiła nas do zaprezentowania źródeł łacińskich i niemieckich w ich polskim tłumaczeniu. Tylko jeden dokument piętnastowieczny pozostawiono w języku oryginału - w języku czeskim, dla zorientowania w jego rozwoju. Dokumentów pisanych po polsku brak. Tłumaczeń dokonano zgodnie z wymogami tego rodzaju prac:, Autorzy tłumaczeń: dr Barbara Duda, adiunkt Instytutu Germanistyki UJ (przekład dokumentów w języku niemieckim) oraz dr Jerzy Horwat i dr Zdzisław Jedynak, archiwiści WAP w Katowicach (wspólne przekłady przekazów w języku łacińskim), zadbali przy tym o dosłowność przekładu. Dotyczy to w pierwszej kolejności dokumentów niemieckich, spisanych przez skrybów miejskich a dotyczących aktów sprzedaży, kupna itp. Wygładzenie tego stylu uznaliśmy w tego rodzaju dokumentach za niecelowe wobec sygnalizowanego wyżej braku prezentacji dokumentu w języku oryginalnym. Brak ów skłonił nas także do umieszczenia w załączeniu do tłumaczonych dokumentów pewnej ilości ich fotokopii. Praca nad niniejszą edycją przysparzała, rzecz oczywista, mnóstwo kłopotów, Niech nam będzie wolno podzielić się tymi, które zaciążyły na kształcie wydawnictwa. Od początku, podążając tropem F. Gramera i E. Ziviera, zadawaliśmy sobie pytanie o zakres geograficzny gromadzonych źródeł. Byliśmy zgodni, że pod słowem Bytom nie należy rozumieć tylko miasta w jego średniowiecznych granicach, czyli z wyłączeniem wszystkiego, co leży poza jego murami (więc nawet bez parafii Św. Małgorzaty). Zdawaliśmy sobie także sprawę z tego, iż pod słowem Bytom nie można rozumieć całego księstwa bytomskiego. Rzadkość tego rodzaju edycji (ze względu na koszty i pracochłonność) nakazywała wziąć pod uwagę miasto wraz z okolicami, dla zarysowania dziejów miasta na szerszym tle ziemi bytomskiej. Zdecydowaliśmy także, by wszystkie dokumenty wydane w Bytomiu, a tych w okresie, gdy miasto było stolicą księstwa było sporo, także znalazły się w naszej edycji. W grupie dokumentów najstarszych wzięliśmy także pod uwagę i te, w których bytomianie bądź urzędnicy bytomscy występują w charakterze świadków. By jednak nie raziły swoją niebytomską problematyką, poważna ich część zaprezentowana została tylko w postaci regestów. Drugą trudność stanowił układ dzieła. Po licznych wahaniach zdecydowaliśmy zaprezentować przekazy źródłowe w porządku chronologicznym. Wstępny zamiar ich prezentacji w odrębnych grupach według kryterium tematycznego oddaliliśmy, jako wręcz niewykonalny. Rozważenie formalnego kształtu edycji utrudnił dodatkowy czynnik; aspiracją autorów, a jeszcze bardziej wydawców, było dotarcie do szerokiego kręgu odbiorców: w pierwszej kolejności do młodzieży szkolnej skupianej wokół swych nauczycieli na lekcjach historii w ramach prac kół miłośników Bytomia. Z tego też powodu poszczególne grupy przekazów źródłowych poprzedzone zostały przedmowami ułatwiającymi - według naszego mniemania - ich analizę, a całość poprzedzona została obszernym wstępem, sygnalizującym treści zawarte w przytaczanych dokumentach i fragmentach średniowiecznych kronik. Świadomość, że jest to pierwsze tego rodzaju wydawnictwo źródeł do dziejów miasta w województwie katowickim napawa nas bardziej uczuciem niepewności niż satysfakcji; niepewności co do tego, jak publikacja zostanie przyjęta przez bytomian, do których w pierwszej kolejności jest adresowana; przez ludzi ciężkiej pracy fizycznej zaabsorbowanych teraźniejszością, a jednak autentycznie przywiązanych do tradycji. Poczuwamy się do miłego obowiązku wyrażenia słów podziękowania tym wszystkim, którzy dopomogli w ukazaniu się niniejszego wydawnictwa: w pierwszej więc kolejności Towarzystwu Miłośników Bytomia oraz Instytutowi Śląskiemu w Opolu, które to instytucje z życzliwością i nieukrywanym entuzjazmem odniosły się do naszych zamierzeń, a co niezmiernie istotne, nie zawahały się wziąć na siebie ciężaru finansowania edycji. Niech nam wolno będzie także wyrazić wdzięczność prof. drowi hab. Jerzemu Wyrozumskiemu, którego uwagi i recenzje przyczyniły się do dopracowania dzieła, a także wszystkim Bibliotekarzom i Archiwistom za życzliwość, z jaką odnieśli się do naszych kwerend. Szczególne podziękowania jesteśmy z tego tytułu winni drowi Eugeniuszowi Kobzdajowi, wicedyrektorowi WAP we Wrocławiu, oraz jego współpracownikowi mgrowi Rościsławowi Żerelikowi, którzy z własnej inicjatywy podjęli kwerendę w swoim Archiwum, naprowadzając nas na istnienie bezcennych dla naszej tematyki archiwaliów.Statnim Archive) w Pradze, w Bibliotece Państwowej (Statni Knihovne CSR), w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie i w Archiwum Parafii NMP w Bytomiu. Szczególnie liczne źródła na interesujący nas temat znajdują się w WAP we Wrocławiu. Zdecydowała o tym przede wszystkim przynależność bytomskiej prepozytury Św. Małgorzaty do wrocławskiego opactwa Św. Wincentego (Bytom w średniowieczu należał do diecezji krakowskiej). Najwięcej dokumentów znajdowało się dlatego w zespole: Opactwo Świętego Wincentego (Rep. 67); niestety, prawie wszystkie dokumenty od schyłku XIV do końca XV w. w czasie ostatniej wojny zaginęły i znane są nam jedynie z regestów. W zespole: Księstwo oleśnickie (Rep. 33) zachował się najstarszy kopiarz oleśnicki (sygn. 1A), a w nim 103 dokumenty z XIII-XIV w. dotyczące księstwa bytomskiego i kozielskiego. Nie od rzeczy będzie tu dodać, że w tymże zespole (sygn. E 73) znajdują się obszerne notatki dotyczące historii Bytomia, od XIV w. poczynając. Jest pewne, że nieznany autor opierając się na źródłach poczynił je w połowie XIX w., mając zamiar, być może, je opublikować. W zespole Rep. 135 (sygn. 90) znajduje się szczególnie dla naszej edycji przydatny dwutomowy kopiariusz, dzieło Mikołaja Liebentala, który co warte podkreślenia - przez kilka lat początkujących XIV wiek był prepozytem kościoła Św. Małgorzaty w Bytomiu. Zgromadzone zostały w nim także na około 50 kartach odpisy dokumentów tzw. dystryktu bytomskiego opactwa premonstratensów wrocławskich, dotyczących przede wszystkim uposażeń kościoła Św. Małgorzaty w Bytomiu. W WAP w Katowicach Oddział w Bytomiu zachował się tylko jeden oryginał i jeden kopiariusz z 1716 r. zawierający uwierzytelnione przez magistrat opolski odpisy 21 dokumentów z lat 1323-1712. Archiwum Parafii NMP w Bytomiu posiada także jeden oryginał z interesującego nas okresu oraz kopiariusz z 1714 r. zawierający 17 odpisów dotyczących parafii Św. Małgorzaty. WAP w Katowicach Oddział w Cieszynie posiada dwa oryginały interesującej nas treści, natomiast Oddział w Gliwicach jeden. Wart wzmianki jest także szesnastowieczny kopiariusz zatytułowany Registrum Sancti Venceslai znajdujący się w Statni Knihovne CSR, zawierający mnóstwo ciekawych odpisów dokumentów dla dziejów naszego miasta ważnych, wśród nich także dokumentu lokacyjnego z 1254 r. Uznaliśmy za stosowne do sygnalizowanych wyżej archiwaliów dołączyć źródła typu narracyjnego, które uzupełniają i - co ważniejsze - komentują znane nam z dokumentów fakty. Tu na pierwszy plan swoją liczebnością wybijają się zapisy Jana Długosza. Niepodobna wszakże nie zauważyć, że źródła narracyjne stanowią wyraźną mniejszość wśród wszystkich zebranych przekazów źródłowych. Ograniczona objętość publikacji zmusiła nas do zaprezentowania źródeł łacińskich i niemieckich w ich polskim tłumaczeniu. Tylko jeden dokument piętnastowieczny pozostawiono w języku oryginału - w języku czeskim, dla zorientowania w jego rozwoju. Dokumentów pisanych po polsku brak. Tłumaczeń dokonano zgodnie z wymogami tego rodzaju prac:, Autorzy tłumaczeń: dr Barbara Duda, adiunkt Instytutu Germanistyki UJ (przekład dokumentów w języku niemieckim) oraz dr Jerzy Horwat i dr Zdzisław Jedynak, archiwiści WAP w Katowicach (wspólne przekłady przekazów w języku łacińskim), zadbali przy tym o dosłowność przekładu. Dotyczy to w pierwszej kolejności dokumentów niemieckich, spisanych przez skrybów miejskich a dotyczących aktów sprzedaży, kupna itp. Wygładzenie tego stylu uznaliśmy w tego rodzaju dokumentach za niecelowe wobec sygnalizowanego wyżej braku prezentacji dokumentu w języku oryginalnym. Brak ów skłonił nas także do umieszczenia w załączeniu do tłumaczonych dokumentów pewnej ilości ich fotokopii. Praca nad niniejszą edycją przysparzała, rzecz oczywista, mnóstwo kłopotów, Niech nam będzie wolno podzielić się tymi, które zaciążyły na kształcie wydawnictwa. Od początku, podążając tropem F. Gramera i E. Ziviera, zadawaliśmy sobie pytanie o zakres geograficzny gromadzonych źródeł. Byliśmy zgodni, że pod słowem Bytom nie należy rozumieć tylko miasta w jego średniowiecznych granicach, czyli z wyłączeniem wszystkiego, co leży poza jego murami (więc nawet bez parafii Św. Małgorzaty). Zdawaliśmy sobie także sprawę z tego, iż pod słowem Bytom nie można rozumieć całego księstwa bytomskiego. Rzadkość tego rodzaju edycji (ze względu na koszty i pracochłonność) nakazywała wziąć pod uwagę miasto wraz z okolicami, dla zarysowania dziejów miasta na szerszym tle ziemi bytomskiej. Zdecydowaliśmy także, by wszystkie dokumenty wydane w Bytomiu, a tych w okresie, gdy miasto było stolicą księstwa było sporo, także znalazły się w naszej edycji. W grupie dokumentów najstarszych wzięliśmy także pod uwagę i te, w których bytomianie bądź urzędnicy bytomscy występują w charakterze świadków. By jednak nie raziły swoją niebytomską problematyką, poważna ich część zaprezentowana została tylko w postaci regestów. Drugą trudność stanowił układ dzieła. Po licznych wahaniach zdecydowaliśmy zaprezentować przekazy źródłowe w porządku chronologicznym. Wstępny zamiar ich prezentacji w odrębnych grupach według kryterium tematycznego oddaliliśmy, jako wręcz niewykonalny. Rozważenie formalnego kształtu edycji utrudnił dodatkowy czynnik; aspiracją autorów, a jeszcze bardziej wydawców, było dotarcie do szerokiego kręgu odbiorców: w pierwszej kolejności do młodzieży szkolnej skupianej wokół swych nauczycieli na lekcjach historii w ramach prac kół miłośników Bytomia. Z tego też powodu poszczególne grupy przekazów źródłowych poprzedzone zostały przedmowami ułatwiającymi - według naszego mniemania - ich analizę, a całość poprzedzona została obszernym wstępem, sygnalizującym treści zawarte w przytaczanych dokumentach i fragmentach średniowiecznych kronik. Świadomość, że jest to pierwsze tego rodzaju wydawnictwo źródeł do dziejów miasta w województwie katowickim napawa nas bardziej uczuciem niepewności niż satysfakcji; niepewności co do tego, jak publikacja zostanie przyjęta przez bytomian, do których w pierwszej kolejności jest adresowana; przez ludzi ciężkiej pracy fizycznej zaabsorbowanych teraźniejszością, a jednak autentycznie przywiązanych do tradycji. Poczuwamy się do miłego obowiązku wyrażenia słów podziękowania tym wszystkim, którzy dopomogli w ukazaniu się niniejszego wydawnictwa: w pierwszej więc kolejności Towarzystwu Miłośników Bytomia oraz Instytutowi Śląskiemu w Opolu, które to instytucje z życzliwością i nieukrywanym entuzjazmem odniosły się do naszych zamierzeń, a co niezmiernie istotne, nie zawahały się wziąć na siebie ciężaru finansowania edycji. Niech nam wolno będzie także wyrazić wdzięczność prof. drowi hab. Jerzemu Wyrozumskiemu, którego uwagi i recenzje przyczyniły się do dopracowania dzieła, a także wszystkim Bibliotekarzom i Archiwistom za życzliwość, z jaką odnieśli się do naszych kwerend. Szczególne podziękowania jesteśmy z tego tytułu winni drowi Eugeniuszowi Kobzdajowi, wicedyrektorowi WAP we Wrocławiu, oraz jego współpracownikowi mgrowi Rościsławowi Żerelikowi, którzy z własnej inicjatywy podjęli kwerendę w swoim Archiwum, naprowadzając nas na istnienie bezcennych dla naszej tematyki archiwaliów.

Uwaga! Nakład wydawnictwa wyczerpany